Aktualizacja: 28.07.2015
Napisz do nas
Oœrodek Szkolenia Monocyklistów

Monocykle i ich zastosowanie

Kiedy zaczynałem moją przygodę z monocyklem (lata 70-te XX w.) nie zadawałem pytań typu: jakie koło, czy korby nie są za długie, a o siodełku prawie zapomniałem. Moje pierwsze "mono" miało zwykłe koło 28" x 1,75", oś nie obracała się na łożyskach, zaś rama zrobiona była z wyprostowanych przednich widełek rowerowych. Najciekawsze było jednak siodełko. Spłaszczona rurka wygięta w półkole, owinięta cienką gąbką i opasana paskiem gumy (ze starej dętki). Pytań nie było, oprócz jednego - jak na czymś takim nauczyć się jeździć ?!

Po opanowaniu jazdy, przyszła kolej no kolejny model mono. Mocniejsza rama, trochę krótsze korby, pedały metalowe z ząbkami (zamiast dzisiejszych pinów) oraz rowerowe siodełko z do montowanym z przodu metalowym ogranicznikiem (żeby nie zjeżdżać z niego w przód). I to był juz przełom techniczny. Później rozpoczęły się eksperymenty z oponami (coraz grubsze, większy bieżnik) oraz z długością korb. Tu jako ciekawostkę dodam, że używaliśmy w większości dwóch lewych korb i dwóch lewych pedałów. Innym tematem były przeploty szprych w kole. Tradycją w naszej sekcji stały się monocykle na kołach 26".

Po pewnym czasie doszły mono o kole 24" oraz 20" na bardzo grubej oponie (używane były takie nietypowe koła w kilku typach wózków inwalidzkich). Było też kilka monocykli na kole 16". Pomimo wprowadzenia takich nowinek, nikomu nie przyszło na myśl używania monocykli do takich "skoków" jak dzisiaj. Ale próby wjazdów na przeszkody, zeskoki jak i inne podobne ewolucje były wykonywane. Nawet skoki na skakance na mono. W normalnym użyciu były także "noski" na pedałach, co bardzo pomagało nie tylko w samej jeździe ale i w większości wykonywanych ewolucji. I muszę przyznać, że wbrew pozorom nie były one przyczyną większej ilości upadków.

W latach osiemdziesiątych inspiracją zastosowania monocykla były nieliczne artykuły w polskiej prasie oraz własne pomysły zdobyte doświadczalnie. Próby, próby i cały czas próby nowych ewolucji, wśród których prym wiodły balans oraz jazda do tyłu i jedną nogą. Pierwsza i ostatnia były bardzo pomocne we wszelkich grach typu "berek" czy gra w piłkę ręczną. Dodatkowymi elementami były wszelkie formy mocowania (przepychanie, zrzucanie, zderzanie, itp.) oraz walka na kije. Wśród wspomnianych gier prym widzie berek - gra, która wymaga nie lada zręczności i wytrzymałości. Tu dopiero widać, kto panuje nad mono. Oczywiście, cały czas trenowaliśmy jazdę na długich trasach (od 6 do 65 km). Trasy o długości ok. 25-30 km zaliczaliśmy nawet na monocyklach wysokich tzw. "żyrafach" (od 2,5 m do 3,5 m).

Na początku lat 90-tych wykonałem partię nowych monocykli na kole 26". Chromowane cacka, mocne i wytrzymałe. Istny "full-wypas" ! No i wreszcie nowy typ siodełka, całkowicie zmodernizowany. Pomimo, że wiedziałem o kilku sekcjach monocyklistów na zachodzie i o ich specjalistycznym firmowym sprzęcie, to dopiero na przełomie lat 1996 / 7 za sprawą internetu zdobyłem nowe informacje na temat monocykli (sprzęt, zasady, ewolucje, technika jazdy, itp.). Niestety, wobec braku na naszym rynku fabrycznych monocykli, dalej skazani byliśmy na nasze monocykle "samoróbki". Dopiero po 2000 roku wiele zmieniło się na krajowym rynku monocykli. Ale to juz inna historia.

Dzisiaj, gdy przeglądam różne fora i strony o monocyklach lub o zainteresowanych tym tematem, najczęściej padają tam pytania dotyczące sprzętu. Jaki dla kogo i za ile? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, jednakże podam tu kilka informacji, które być może pomogą naszym monocyklistom uporać się z takimi problemami. Po pierwsze to nie ma takiego uniwersalnego i idealnego modelu, który spełniał by wszelkie oczekiwania każdego zainteresowanego jazdą na monocyklu. To co większości wydaje się prostym jednokołowcem z ramą i siodełkiem, dla wtajemniczonych po pewnym czasie staje się się szczególnym pojazdem, gdzie każda część odgrywa znaczącą rolę. Poniższe informacje to tylko skrót pewnych informacji, które powinny pomóc początkującym odnaleźć się w środowisku monocyklistów. Proszę jednak pamiętać o najważniejszym - aby cokolwiek działać w tym temacie, wpierw trzeba nauczyć się jeździć!



              Wielkości kół w monocyklach:

       - 12", 16", 18" - do nauki dla dzieci 6 do 10 lat,
       - 20" - nauka jazdy, trial, freestyle, gry zespołowe,
       - 24" - muni, trial, freestyle, gry zespołowe, dłuższe trasy (tzw. uniwersalny monocykl),
       - 26" - monocykl na wycieczki i dłuższe trasy, rzadziej muni, gry zespołowe,
       - 29" - długie trasy i wycieczki,
       - 36" - najodpowiedniejsze na długie trasy.



Etap I - nauka jazdy

Etap II - jazda po ulicy

Etap III - jazda na średnich trasach (od 5 do 15km)

Etap IV - jazda na długich trasach (od 15 do 60km)

Etap V- dalsza nauka jazdy i różnych elementów technicznych

Etap VI - jazda po terenie z przeszkodami (trial)

Etap VII - styl wolny (freestyle) oraz gry zespołowe

Etap VIII - jazda po terenie górzystym (muni)





Eryk Murlowski    
powrót do strony głównej